1. Planeta wakacji
  2. Wycieczki
  3. USA - Legendarna Route 66 na motocyklu

USA - Legendarna Route 66 na motocyklu

  • USA
  • 16 dni
  • Cena od 10023zł + 2500$ za pierwszą osobę w najtańszej widocznej ofercie
Dodaj do ulubionych

O wycieczce

  • kraj Kraj: USA
  • termin 11.09.2026 – 26.09.26 (16 dni)
  • transport Transport: Dojazd wlasny
  • wyżywienie Wyżywienie: Bez wyżywienia
  • organizator Organizator: One Fun
Cena od 10023zł + 2500$ za pierwszą osobę w najtańszej widocznej ofercie

Terminy

  • 11.09.2026 - 26.09.2026 Dojazd wlasny
    16 dni
    pozostało 1 miejsce
    10023zł + 2500$ Dorośli: 1 Dzieci: 0
    Bez wyżywienia

Program

Założenie: pierwsze dni robimy bardziej „tranzytowo” (dłuższe przeloty), żeby od Oklahomy mieć więcej czasu na przydrożne klasyki, zdjęcia, klimatyczne postoje i luz w tempie.

Dzień 1 – Chicago
Przylot, zakwaterowanie, krótki spacer (dla chętnych), wieczór “na start”.

Dzień 2 – Chicago: START Route 66 → okolice Springfield / St. Louis (długi dzień)
Zdjęcie przy początku Route 66, ogarniamy motocykle i od razu w trasę.
Cel: zrobić solidny dystans, żeby nie “marnować” czasu na wschodnie odcinki.

Dzień 3 – St. Louis → Tulsa / Oklahoma (bardzo długi dzień)
To jest dzień, w którym jedziemy dużo.
Mniej zatrzymań, więcej kilometrów – bo od jutra ma być spokojniej.

Dzień 4 – Oklahoma (start spokojnego tempa): Route 66 w pigułce
Od tego momentu zwalniamy.
Neony, dinery, stare stacje, klasyczne „Route 66 vibes”.
Wieczorem luz, odpoczynek, czas na miasto.

OD TEGO MOMENTU: WIĘCEJ KLIMATU, MNIEJ PRZELOTÓW

Dzień 5 – Oklahoma → Texas (spokojnie, z postojami)
Dzień na przydrożne perełki i „prawdziwe” 66, bez gonienia.

Dzień 6 – Texas: Amarillo + Cadillac Ranch
Klasyka. Dobre zdjęcia, dobry klimat, fajny wieczór.

Dzień 7 – Amarillo → Tucumcari / New Mexico (lżej)
Zwalniamy, robimy postój tam, gdzie jest klimat.
Tego dnia naprawdę czuć, że jesteś “w środku Ameryki”.

Dzień 8 – New Mexico: Santa Fe / Albuquerque (eksploracja)
Więcej czasu na miasto, lokalne jedzenie i przydrożne klasyki 66.

Dzień 9 – Gallup → Arizona (spokojny wjazd w czerwone skały)
Sceneria robi się filmowa. Tego dnia nie warto się spieszyć.

Dzień 10 – Grand Canyon (dzień „wow”)
Dajemy sobie czas. Punkt obowiązkowy.

Dzień 11 – Monument Valley (ikona) + piękne odcinki
Nie gonimy. Robimy zdjęcia, postoje, “to jest ten dzień”.

Dzień 12 – Powrót na Route 66: Kingman / Oatman (osły) → Nevada
Najlepsza końcówka Route 66. I trochę “westernu” w bonusie.

Dzień 13 – Las Vegas (reset / dzień lżejszy)
Vegas robisz po swojemu. Kto chce: basen, kto chce: neonowe szaleństwo.

Dzień 14 – Kalifornia: pustynne odcinki + stare fragmenty 66
Barstow / Amboy i klimat końcówki trasy.

Dzień 15 – META: Santa Monica (End of the Trail)
Wjazd na molo. Zdjęcie przy znaku. Finał, który zostaje w głowie.

Dzień 16 – Wylot do PL z Los Angeles

Co jest w cenie?

Cena zawiera

  • opieka pilota/przewodnika na całej trasie
  • wynajem motocykla one-way Chicago – Los Angeles
  • paliwo do motocykla niezbędne do pokonania trasy
  • auto wsparcia (bagaże + logistyka + awaryjnie)
  • 15 noclegów (hotele/motele, pokoje 2-os.; dopłata do 1-os. opcjonalnie)
  • transfery lotniskowe w USA (zgodnie z planem)
  • wjazdy/parkingi związane z realizacją trasy
  • transfery zgodnie z programem (lotnisko ↔ hotel / logistyczne)
  • realizacja programu Route 66 + objazdy (Grand Canyon, Monument Valley, Las Vegas)
  • pamiątkowa fotografia “Begin” + “End of the Trail” (must-have)

Cena nie zawiera

W cenie nie uwzględniono:

  • koszt przelotu lotniczego na miejsce i powrót (obecna cena lotu zaczyna się od 3000 zł)
  • kaucji za motocykl zakładanej kartą kredytową na miejscu
  • ubezpieczenie KL, NNW, OC kupione przez nas lub we własnym zakresie
  • wejścia do płatnych atrakcji (jak muzea)
  • promesa wizowa ESTA – 41 $ uzyskiwana online przez uczestnika przed wyjazdem.
  • opłaty drogowe / parkingowe i wjazdu do Parków Narodowych

Uwagi praktyczne

Wyżywienie

Wyżywienie podczas wyjazdu: po drodze zahaczamy o bary/ burgerownie/ inne kultowe miejsca.

Budżet na jedzenie zależy zatem w największej mierze od nas.